Kim jestem?

Kim jest Gośka?

Gośka to ja, czyli młoda kobieta, która lubi wiele rzeczy. Jest zmienna niczym pogoda, ale na pewno nie nudna.  Gośka to osoba wykształcona, ale nie zawsze umiejąca znaleźć rozwiązanie trudnej sytuacji; zazwyczaj wesoła, chociaż ma również gorsze dni; otwarta i towarzyska, ale czasem lubiąca wyciszające chwile spędzone we własnym domu z ukochanym kotem i kubkiem gorącej czekolady.

Tak, jestem człowiekiem przepełnionym sprzecznościami, dlatego czasem sama siebie zaskakuję. Wszystkie wewnętrzne przeciwieństwa zazwyczaj ujawniają się w ekstremalnych warunkach i doprowadzają mnie od skrajnych emocji. Pod tym względem nie różnię się niczym od innych kobiet.

Posiadam tak imponujący wachlarz emocjonalny, że zazwyczaj nie umiem się zdecydować i przechodzę ze skrajności w skrajność. Najpierw się śmieję, a potem płaczę, raz jestem spokojna a raz wybuchowa.  Różnie ze mną bywa. Najczęściej jestem jednak  nieprzewidywalna, a moje życie to pasmo dziwnych przypadków, intrygujących spotkań, ciekawych przygód.

W życiu prywatnym zawsze jestem uśmiechnięta i wesoła, dlatego każda sytuacja zazwyczaj obraca się w dobry żart. Pozytywną energią dzielę się też z innymi. Jestem osobą zdystansowaną do siebie i całego świata. Próbuję dostrzegać wyłącznie same pozytywne rzeczy.

Nie jestem sentymentalna. Zazwyczaj nie wzruszam się zbyt szybko, chociaż bardzo lubię wspominać stare czasy, ale tylko te, które zapamiętuję pozytywnie. Niestety, chociaż jestem młoda, moja pamięć zawodzi. Chciałam to nawet zmienić, ale pomimo znakomitych opinii i skutecznych reklam, nie pomagają mi tabletki z żeń-szeniem. Ciągle o czymś zapominam, albo pamiętam wyłącznie przez krótki czas. Z resztą wcale mnie to nie dziwi. Mam w końcu dużo rzeczy do zapamiętania, bo dużo się u mnie dzieje, dlatego  wolę wszystko zapisywać. Blog jest więc dla mnie miejscem idealnym. A już na pewno jest dobrą alternatywą na moją niedoskonałą pamięć.

Zapisuję tutaj codziennie wszystko to, co spotkało mnie w ciągu dnia. Robię to przede wszystkim dla siebie. Taki nawyk pozostał mi chyba z dzieciństwa. Od czasu kiedy każda z moich koleżanek posiadała swój własny pamiętnik, ja również podążałam za modą i zapisywałam wszystko, co dotyczyło mojego życia. Do tej pory piszę, i chociaż w okresie buntu moje pamiętnikarskie zapędy przeżyły kryzys, to później ponownie wróciłam do pisania z jeszcze większym zamiłowaniem i pasją.

Pisanie o sobie nigdy nie sprawiało mi większego problemu, bo jestem raczej osobą otwartą, ale teraz czasy papierowych pamiętników już dawno odeszły w niepamięć, a na ich miejsce powstają elektroniczne zapisy, dlatego idę z postępem czasu. Z resztą, zazwyczaj chętnie korzystałam z nowszych rozwiązań, więc  podjęłam decyzję o prowadzeniu bloga.